Prawo dawania

Izaak Newton opisał kilka praw natury, które odnoszą się nie tylko do ciał niebieskich, ale i ludzkich. Jedno z nich mówi, że każde działanie powoduje podobne sobie przeciwdziałanie. Jeśli otrzymujemy proporcjonalnie do tego, ile dajemy, wówczas im więcej dajemy innym, tym więcej sami otrzymujemy. Jezus obiecał: „Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze” (Łuk. 6:38).

Pewien skromnie żyjący nauczyciel często i chętnie poświęcał uczniom swój czas, a gdy byli w potrzebie, nawet pieniądze. Trzymał je w kopertach na biurku, aby ubożsi studenci mogli skorzystać z pomocy nawet pod jego nieobecność. Niektórym z nich kupił garnitur, innym sportowe obuwie, a jeszcze innym podręczniki. Nie oczekiwał zwrotu.
W wieku 50 lat poważnie zachorował. Zawał serca zmusił go do przejścia na rentę. Trudno byłoby mu się utrzymać ze skromnej renty. Jednak, dzięki byłym uczniom prowadzi życie na przyzwoitym poziomie. Jeden zabiera go w podróże na zachód, inny na południe kraju, jeszcze inny prenumeruje mu czasopisma, a niektórzy przysyłają mu pieniądze.

Słowa zachęty, pomoc, życzliwe rady i dary, jakich nie szczędził swoim podopiecznym, zaowocowały w życiu tego nauczyciela i jego uczniów. Chińskie przysłowie powiada: „Chcesz mieć rok pomyślności, posiej zboże. Chcesz mieć dziesięć lat pomyślności, zasadź drzewa. Chcesz mieć sto lat pomyślności, zainwestuj w ludzi”. Im więcej dajemy z siebie innym, nie kierując się samolubnymi motywami, tym więcej otrzymujemy, niekoniecznie w dobrach materialnych, bo one rzadko są naszą największą potrzebą.
Pismo Święte mówi: „Kto sieje skąpo, skąpo żąć będzie, a kto sieje obficie, obficie też żąć będzie. Każdy tak, jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje. A władny jest Bóg udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście mając zawsze wszystkiego pod dostatkiem, mogli hojnie łożyć na wszelką dobrą sprawę.” (2Kor. 9:6-8).
W dawaniu nikt nie może dorównać Bogu (Łuk. 6:38). Bóg pochwala, kiedy inwestujemy czas i środki w innych. Ludzie mogą nawet nie dostrzec, albo nie docenić, albo zapomnieć o naszych poświęceniach dla nich, ale Bóg widzi je i nie zapomni o nich, dlatego na Jego błogosławieństwo zawsze możemy liczyć.
Szczodrość i szlachetność nie wynikają z tego, co się ma, lecz kim się jest, dlatego zostawiając dawanie tym, którym wiedzie się lepiej od nas, popełniamy błąd, gdyż dawca otrzymuje największe błogosławieństwo. Ludzie hojni nie zawdzięczają tej zalety swemu bogactwu, lecz nastawieniu. Jeśli ktoś nie wyrobi w sobie nawyku dawania, gdy ma niewiele, bogactwo nie uczyni go bardziej szczodrym i szlachetnym.
Pragniesz szczęścia? Inwestuj swój czas i pieniądze w innych. Dawanie niesie błogosławieństwo. Prawo dawania znają rolnicy. Inwestują pracę i ziarno, gdyż wiedzą, że dzięki temu zbiorą więcej niż zasiali. Tę prawdę ilustruje także poniższa historia.

Pewien podróżny wędrując przez pustynię zgubił drogę. Popołudniowa wycieczka przerodziła się w kilkudniową mękę bez jedzenia i picia. Kiedy był bliski śmierci z pragnienia, natrafił na małą oazę. W podupadłej chatce zobaczył pompę. Pochylił się nad dźwignią i zaczął z zapałem pompować, ale zamiast wody usłyszał głuchy łomot. Wtedy zauważył obok zakorkowaną butelkę z wodą. Chciał ją wypić, ale musiał odpiąć kartkę, na której było napisane: „Musisz najpierw zwilżyć tą wodą pompę. Nie zapomnij napełnić butelki przed odejściem”.
Umierał z pragnienia. Czy powinien wlać wodę do pompy? A jeśli w ten sposób zmarnuje wodę, która mogła przedłużyć jego życie? Postąpił jednak zgodnie z instrukcją i wlał wodę do zardzewiałej pompy. Poruszył kilka razy dźwignią i woda trysnęła chłodnym strumieniem. Napił się, napełnił swój bukłak, po czym napełnił butelkę i przyczepił do niej tę samą kartkę, dopisując słowa: „Wlej wodę do studni, a otrzymasz tyle, ile ci trzeba!”.

Magazyn Fortune, adresowany do biznesmenów, w artykule z 17 grudnia 1990 roku podał, że coraz więcej ludzi, którzy poświęcili życie, aby zdobyć fortunę i dopięli celu, dochodzi do przekonania, że nie przyniosło im to szczęścia ani nawet prestiżu, jakiego oczekiwali. W rezultacie zachodzi pozytywna zmiana w definicji sukcesu w świecie biznesu. Za jego miarę coraz częściej uważa się zaangażowanie na rzecz innych, gdyż ono przynosi większą satysfakcję, niż poczucie szczęścia.

Źródło: A. J. Palla, Sukces w twoich rękach, Wydawnictwo Betezda, www.betezda.pl

Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blogger.com
  • Google Buzz
  • Twitter

Informacje o SiegnijPoZdrowie

Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia - filia w Poznaniu
Ten wpis został opublikowany w kategorii Słowa, które leczą. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *